Przejdź do treści

Jak wyjść z roli kolegi

Piątek, prawie północ. Odwozisz ją do domu po kolejnym wieczorze, na którym pomagałeś jej coś ogarnąć. Na pożegnanie mówi, że jesteś najlepszy i że nie wie, co by bez ciebie zrobiła. Wysiada. Ty jeszcze chwilę stoisz z włączonym silnikiem i wiesz, że znowu nic nie powiedziałeś.

Ludzie nazywają to friendzone, jakby to była strefa, do której ktoś cię wepchnął. Łatwiej wtedy o tym mówić, bo wina leży gdzie indziej. Tylko że rola kolegi rzadko spada na kogoś z dnia na dzień. Zwykle wchodzi się w nią powoli, małymi krokami, z których każdy osobno wyglądał rozsądnie. Ta strona jest o tym, jak tę rolę rozpoznać, skąd się bierze i jak z niej wyjść tak, żeby nikt nie musiał grać.

Jak rozpoznać, że jesteś w roli kolegi

Jeden sygnał to jeszcze nic. Kilka naraz to już rola. Przejdź przez tę listę uczciwie:

  • Prawie każde spotkanie proponujesz ty, a ona się zgadza, bo czemu nie.
  • Rozmawiacie głównie o jej sprawach: pracy, rodzinie, byłym, nowym, który nie odpisuje.
  • Jesteś pierwszym numerem, kiedy coś się psuje, i żadnym, kiedy jest sobota.
  • Słyszysz, że byłbyś świetnym chłopakiem. Dla kogoś.
  • Nigdy nie powiedziałeś jej wprost, że ci się podoba.

Ostatni punkt jest najważniejszy. Bez niego cała reszta jest zgadywaniem. Ona może naprawdę nie wiedzieć, że chcesz czegoś innego, bo nigdy tego nie usłyszała. Jak wygląda droga do tej roli krok po kroku, opisuje wpis W rolę kolegi się nie wpada.

Skąd się bierze rola miłego faceta

Z dobrej intencji. Chcesz być w porządku, pomagasz, słuchasz, odbierasz o każdej porze. To naprawdę są dobre rzeczy. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy robisz je w zamian za coś, o czym druga osoba nie wie. Pomagasz, bo liczysz, że ona w końcu zobaczy, jaki jesteś. Czekasz cierpliwie, bo liczysz, że cierpliwość się opłaci.

To jest umowa, którą podpisałeś sam. Ona jej nie zna, więc nie może jej dotrzymać. Ty z czasem czujesz coraz więcej żalu, a ona nie rozumie, skąd się wziął. Sympatia i pożądanie to dwie różne rzeczy i przysługi budują tylko tę pierwszą. Szerzej o tym we wpisie Lubią cię. I właśnie to jest problem miłego faceta.

Często mówi się na to syndrom miłego faceta. Nazwa jest wygodna, ale może zmylić. Nie chodzi o to, żeby przestać być miłym. Chodzi o to, żeby przestać chować to, czego chcesz, za tym, co dajesz.

Czego nie robić, żeby z niej wyjść

Internet podsuwa kilka sposobów i większość z nich jest gorsza od samej roli kolegi. Nie znikaj nagle, żeby zatęskniła. Nie flirtuj ostentacyjnie z inną, żeby była zazdrosna. Nie odcinaj jej od swojej pomocy z dnia na dzień, żeby zrozumiała, co traci. Każdy z tych ruchów jest grą, a gra zakłada, że ona ma odgadnąć to, czego ty nie umiesz powiedzieć.

Nie czekaj też na idealny moment. Taki moment zwykle przychodzi wtedy, gdy ona akurat opowiada o kimś innym. Im dłużej czekasz, tym bardziej jedno zwykłe zdanie zaczyna ważyć tonę. Jak to wygląda po kilku spotkaniach, opisuje wpis Cztery spotkania, nic nie zrobiłeś, a ona mówi o przyjaźni.

Jak wyjść z roli kolegi: jawnie, raz, bez negocjacji

Wyjście jest proste do opisania i trudne do zrobienia. Mówisz jej, raz i wprost, że ci się podoba i że chcesz się z nią umówić na randkę. Nie na kolejne wyjście „jak zwykle”. Na randkę. Na przykład tak:

„Muszę ci coś powiedzieć wprost. Podobasz mi się i nie chcę udawać, że jest inaczej. Chciałbym cię zabrać w czwartek na kolację, jako randkę. Jeśli nie, to też w porządku, powiedz po prostu.”

To zdanie nie jest techniką i nie gwarantuje, że ona powie tak. Robi co innego: kończy zgadywanie po obu stronach. Jeśli ona też czegoś chce, właśnie dostała zaproszenie. Jeśli nie chce, dowiadujesz się dziś, a nie za pół roku.

Ważne jest „raz” i „bez negocjacji”. Jeśli słyszysz „nie”, nie przekonujesz jej, nie dopytujesz o powody, nie wracasz do tematu za tydzień. Druga osoba ma prawo powiedzieć nie bez tłumaczenia. Ty masz prawo zdecydować, czy chcesz dalej być obok niej jako kolega. To jest twoja decyzja, nie kara dla niej.

Kiedy ona mówi „zostańmy przyjaciółmi”

Wtedy masz dwie uczciwe drogi. Pierwsza: zostajesz kolegą naprawdę, bez czekania na nagrodę. To jest możliwe, ale tylko wtedy, gdy przestajesz liczyć, że coś się zmieni. Druga: mówisz spokojnie, że na razie potrzebujesz dystansu, i bierzesz go. Bez trzaskania drzwiami i bez blokowania na pokaz.

Trzecia droga, czyli zostać i dalej czekać, jest najczęstsza i najdroższa. Kosztuje miesiące, czasem lata, i zajmuje miejsce, w którym mógłby pojawić się ktoś, kto chce tego samego co ty.

Kiedy to koleżanka z pracy albo z paczki

Tu stawka jest wyższa, bo jutro i tak się zobaczycie. Właśnie dlatego tylu facetów latami nic nie mówi. Boją się niezręczności przy ekspresie do kawy albo tego, że paczka się rozpadnie.

Zasada zostaje ta sama, zmienia się miejsce i ton. Powiedz to poza pracą albo poza grupą, w cztery oczy, spokojnie, i daj jej łatwe wyjście: „jeśli nie, to w porządku, nic się między nami nie zmienia”. Potem tego dotrzymaj. Jeśli usłyszysz „nie”, zachowuj się następnego dnia normalnie, bez obrażonej miny i bez unikania. Wtedy niezręczność mija po kilku dniach, a nie po kilku miesiącach.

Jeśli ona daje sygnały, a na pytanie wprost milknie, przeczytaj wpis Koleżanka z pracy wysyła sygnały, a na pytanie milknie.

Jak nie wejść w tę rolę następnym razem

Powiedz wcześniej. Na pierwszym albo drugim spotkaniu, w jednym zwykłym zdaniu, że ci się podoba. Nie musi to być wyznanie. „Dobrze mi się z tobą rozmawia i podobasz mi się” wystarczy. Zdanie powiedziane na drugim spotkaniu jest lekkie. To samo zdanie po pół roku przyjaźni waży tyle, że prawie nie da się go podnieść.

Proponuj randki, nie wyjścia. Różnica jest w słowach i w tym, co robicie. Jeśli zawsze idziecie w grupie albo spotykacie się „przy okazji”, nikt nie wie, czym to jest. A jeśli już się sobie podobacie od miesięcy i nikt nic nie mówi, przeczytaj Podobacie się sobie od miesięcy. Kiedy to powiedzieć, a jeśli blokuje cię samo powiedzenie, Jak powiedzieć dziewczynie, że ci się podoba, bez żartu.

Jeszcze jedno: miej swoje życie. Rola kolegi rośnie najszybciej tam, gdzie ona jest najciekawszą rzeczą w twoim tygodniu. Kiedy masz kumpli, plany i rzeczy, na które czekasz, łatwiej powiedzieć prawdę, bo odpowiedź nie decyduje o wszystkim.

Gdzie czytać dalej

Mechanizm roli faceta, którego lubią, ale nie pragną, opisuje pierwszy tom serii, „Facet, którego lubią, ale nie pragną”. Samo wyjście z roli kolegi, jawnie i raz, ma osobny rozdział w trzecim tomie, „Między spotkaniami”. W obu nie ma tekstów do wykucia ani sposobów na obchodzenie czyjegoś „nie”.

Na blogu jest też wpis o drugiej randce, na której ona godzinę mówi o byłym, i o tym, dlaczego słuchanie nie robi z ciebie kolegi: Na drugiej randce godzinę mówi o byłym.

Ile jeszcze razy odwieziesz ją do domu, zanim powiesz to jedno zdanie?

Pytania, które ludzie wpisują w wyszukiwarkę

Jak rozpoznać friendzone?

Po kilku rzeczach naraz: to ty inicjujesz prawie każde spotkanie, rozmawiacie głównie o jej sprawach, ona opowiada ci o innych facetach, a ty nigdy nie powiedziałeś wprost, że ci się podoba. Jeden z tych sygnałów to jeszcze nic. Wszystkie razem to już rola.

Dziewczyna traktuje mnie jak kolegę. Co mogę zrobić?

Powiedzieć jej raz, spokojnie i wprost, że ci się podoba i że chcesz się z nią umówić na randkę, nie na kolejne wyjście w roli kumpla. Potem przyjąć odpowiedź. To nie gwarantuje zmiany, ale kończy zgadywanie po obu stronach.

Czy z friendzone da się wyjść?

Czasem tak, czasem nie. Zależy to od niej, nie od techniki. Pewne jest tylko jedno: bez jawnego zdania z twojej strony nic się nie zmieni, bo ona nie wie, że jest coś do zmiany.

Syndrom miłego faceta: jak się go pozbyć?

Nie przez bycie niemiłym. Przez mówienie, czego chcesz, zanim zrobisz kolejną przysługę. Uprzejmość nie jest problemem. Problemem jest uprzejmość, za którą czekasz na nagrodę, o której druga strona nic nie wie.

Kiedy powiedzieć dziewczynie, że mi się podoba?

Wcześniej, niż ci się wydaje. Najlepiej na pierwszym albo drugim spotkaniu, w jednym zwykłym zdaniu. Im dłużej czekasz, tym bardziej to zdanie zaczyna ważyć i tym trudniej je powiedzieć.

Książki do tego tematu

Okładka książki Między spotkaniami

Wiadomości, cisza po jej stronie i pierwsze tygodnie, kiedy to już jest związek.

Wkrótce w Empiku